Iść na całość – Majówka 8/10 #29

Iść na całość, dlatego też rozpoczynamy mega króciutki wpis na dzień ósmy naszego wyzwania, czyli Majówka na Słowo z obrazka.

Czasem jest czas na zmianę

Zwykle w naszym codziennym życiu poza rutynowymi czynnościami dzieje się dość dużo, ale nie zawsze to dostrzegamy. Jesteśmy po prostu zajęci – jedni oddają się bez reszty pracy, drudzy mają obowiązki domowe, a jeszcze inni dopiero co zostali rodzicami. Całe nasze społeczeństwo, cechuje jedna rzecz – potrzebujemy zmiany. Jest jednak pewien problem – nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego że tej zmiany potrzebujemy. Umiejętność nazwania swojego problemu czy dolegliwości to połowa sukcesu. Druga połowa wymaga konkretnego i zdecydowanego działania.

Umiej nazwać swój problem

Jak wcześniej przeczytałeś – umiejętność nazwania swojego problemu to połowa sukcesu. Jak myślisz – gdybyśmy przeprowadzili badania, to dlaczego ponad 60 % społeczeństwa nie umiałaby nazwać swojego problemu ? Dobrze myślisz – bo żeby umieć go nazwać, trzeba się najpierw do niego przyznać.  Nikt z nas nie jest ideałem, każdy z nas ma jakieś swoje niedociągnięcia, i choć czasem są niewidoczne dla oka to umysł tej osoby doskonale je zna i stara się maskować.

Wynika to z pewnego faktu

Niedociągnięcie kojarzy się z wadą, wada jest postrzegana negatywnie, a nikt z nas nie chce być postrzegany negatywnie. Nawet jeśli sami czujemy się źle ze sobą to zależy nam na opinii o nas samych u innych. To naturalne, ale według mnie nie zawsze zdrowe. No bo zobacz:

Mi na przykład nie zależy na tym co powie o mnie ktoś kto prześlicznie rysuje, a ja go nie znam i ona mnie nie zna. Działamy w różnych branżach – mamy innych odbiorców, czego innego oczekujemy od samych siebie.

Ja ostatnio oczekuję od siebie, że choćby nie wiem co, to dokończę wyzwanie Majówki. Iść na całość – z taką myślą rozpoczynałem to wyzwanie i z taką myślą rozpoczynałem ten wpis. Z tym samym przeświadczeniem chciałbym dalej żyć.

Różne punkty widzenia

Jak wszędzie tak i na to sformułowanie zawarte w tytule część z Was zareagowała tak, a część inaczej. O tym z czego to wynika nie dzisiaj. Samo założenie nie ma w sobie nic złego, problem pojawi się gdy zechcemy odnieść je do danych sytuacji. Oczywiście grając w karty odradzam Ci kierowanie się tą myślą – bo jak szybko się pojawiła tak szybko może Cię zaprowadzić na samo dno życia.  Natomiast chciałem odnieść to do sytuacji gdzie coś się dzieje z naszą mentalnością, coś mówi żeby coś się zaczęło dziać. W chwilach takich gdy podejmujemy ważne decyzje, a które często są składowymi jednej – olbrzymiej należy po prostu iść na całość.

Sam nie wierzę że Ci to mówię, ale mnie ta myśl pomaga gdy podejmuję decyzje związane z moim wewnętrznym rozwojem. Wtedy po prostu słucham się myśli, która mówi:
Idź na całość.