Jak zacząć się rozwijać ? Poradnik dla ludzi z ambicjami #33

Jak zacząć się rozwijać ? – Poradnik i moja historia.

Trochę mnie nie było, ale to dlatego ponieważ:
Tankowałem paliwo motywacji
Ładowałem akumulatory zapału
Dolewałem oleju wydajności

Cóż, za niebanalne a zarazem niezwykle niezrozumiałe rozpoczęcie wpisu – jestem z siebie dumny. Ale spokojnie – reszta będzie bardziej zrozumiała.

Siedziałeś(-aś) kiedyś za kierownicą ?

Sam osobiście dziennie pokonuję około 50 km od ponad roku, a żeby było zabawniej – tę samą trasę. Pomimo tego, że robię to na co dzień to zawsze gdy wsiadam za stery swojej maszyny czuję się fenomenalnie. Tak w ramach wyjaśnienia – to nie dlatego że samochód ma kilkaset koni mechanicznych pod maską. Przestało to już na mnie robić wrażenie – choćby dlatego, że i tak nie będę w stanie ich wszystkich wykorzystać. Ale wróćmy do tematu.

Jeżeli miałeś możliwość prowadzić auto to nie wiem jak Ty, ale ja czuję się w roli kierowcy bardzo dobrze. Czuję kontrolę nad czymś co jest silniejsze i szybsze ode mnie, ale ma się mnie słuchać. To niesamowite wrażenie. A teraz przenieśmy to na szlaki naszego rozwoju.

Usiądź wygodnie na miejscu pasażera – ja pokieruję dzisiaj.

Skoro czytasz tego bloga i ten konkretny wpis to najpewniej chodź troszkę interesuje Cię temat szeroko pojętej motywacji i rozwoju osobistego. Dzisiaj siadamy w auto mojego życia, Ty na miejscu pasażera a ja na miejscu kierowcy. To ważne, żebyś zdawał sobie z tego sprawę – jeśli kiedyś zechcesz mi opowiedzieć albo pokazać to w czym jesteś dobry czyli dasz mi poznać swoje hobby to ja też siądę na miejscu pasażera a Ty usiądziesz za kółkiem. Prostszymi słowami, nie pozwól żeby ktokolwiek był kierowcą jeśli jedziesz autem które nazywa się Twoim życiem. Nawet jak nie masz prawa jazdy – to Ty kierujesz.

Ruszamy, sprzęgło gaz i jedziemy.

Ucząc się na kursie prawa jazdy kat. B miałem takie obawy co do tego momentu ruszenia. Wiesz, że za szybko puszczę sprzęgło albo dodam za mało gazu. Jeśli też to kiedyś przerabiałeś to wiesz o czym mówię. Podobnie jest w przypadku rozwoju – boimy się zacząć, boimy się ruszyć. Szczerze – nie licz na mnie w tym temacie, ja Ci powiem co możesz zrobić, żeby idealnie wystartować ale pamiętaj – to Ty masz przełamać swoją wewnętrzną barierę. Rozmawiając z różnymi ludźmi zauważam coś co nader często się powtarza i słyszę:

,,Czekam na właściwy moment”

Ok, to ja Ci teraz powiem coś innego:

Właśnie nadszedł

Odkładając pewne rzeczy czy sytuacje na później rośnie szansa na to, że albo o tym zapomnimy albo specjalnie nigdy tego nie zrobimy. Możesz czekać na właściwy moment, ale obawiam się  że on już nadszedł, ale Ty go nie dostrzegłeś albo nie chciałeś dostrzec.

Kluczem do sukcesu jest stanąć w prawdzie przed samym sobą, jeśli mówisz o sobie jako o osobie co dziennie poświęca dwie godziny na czytanie o swojej pasji a w rzeczywistości znasz tylko podstawy tej tematyki i nigdy nie miałeś w rękach książki o tej tematyce to zadaj sobie pytanie:

Ile jeszcze tak ?

Rok ? Dwa ? Pięć ? Świetnie, jesteś kłamcą idealnym, w oczach innych uchodzisz za eksperta w dziedzinie np. weterynarii a tak naprawdę nie potrafisz przeprowadzić operacji z zaszywaniem brzucha. Zdziwiłbyś się, ale to nie jest mój wymysł, takich osób dookoła nas jest pełno. Ale rozgryzłem jeszcze jedną kwestię – wiesz dlaczego potrafią takimi być całymi latami ? Bo mają z tego jakieś korzyści – np. materialne. Osobiście brzydzę się braniem pieniędzy za brak fachowości i między innymi dlatego jak ktoś do mnie przychodzi z prośbą albo zleceniem to ZAWSZE daję 100% satysfakcji albo zwrot pieniędzy. Myślę, że to sprawiedliwy układ, nieprawdaż ?

Jak zacząć się rozwijać ? – Moja historia

Obudziłem się i przecierając oczy dojrzałem za oknem leniwie padający deszcz. Był poniedziałek. Powiedziałem sobie w myślach – o nie, nie zepsujesz mi tak poniedziałku i zarazem całego tygodnia. Pojechałem do szkoły, i byłem bardziej aktywny niż na co dzień, uśmiechałem się i robiłem wszystko żeby ten dzień był pamiętnym miesiącem dla mnie. Wychodząc ze szkoły posłuchałem jak jeden chłopak powiedział drugiemu – ,,Zrób coś ze sobą, bo masz potencjał i go nie rozwijasz. OGARNIJ SIĘ!” W pierwszej chwili pomyślałem – ,,Ale głupie”, ale systematycznie z godziny na godzinę te słowa wierciły mi dziurę w głowie. Zastanawiałem się – moment, przecież ja też mam kilka talentów i niestety ale też nic z nimi nie robię. Powiedziałem – KONIEC. Od tamtego czasu postawiłem sobie za cel bardzo przyszłościową myśl – Chcę zapisać się na kartach historii. Nawet jeśli to ma być kronika mnie samego, to chcę tam przeczytać o sobie jako o człowieku który do czegoś w życiu doszedł i tak jak pisałem wcześniej – codziennie robię krok do tego celu. Sam osobiście bardzo lubię pisać do Was na temat motywacji i rozwoju osobistego i mam nadzieję, że to co robię komuś służy i ktoś kiedyś powie:

,, Znasz Michała ? Wiesz, tego z bloga Słowo z  obrazka.”

Chcę być kimś i będę ! I tego samego życzę Tobie ! Do następnego razu.

 

 

 

  • Świetny wpis! 😀 To uczucie, kiedy prowadzisz samochód – nie tylko ten mechaniczny, ale też ten życiowy – i kiedy wiesz, że to Ty rządzisz i kontrolujesz – bezcenne <3 Ja najbardziej lubię, kiedy czuję, że wszystko mknie do przodu jak błyskawica, że cały czas coś się dzieje, cały czas się rozwijam. A wymówki? Ja na szczęście już je poskromiłam i każdemu życzę tego samego, bo nie warto oddawać im władzy nad własnym potencjałem 😀 Powodzenia!