Moralna Sinusoida – Przemyślenia na Słowo z obrazka #45

Czas płynie nie ubłagalnie. Kiedy idziemy dzisiaj po oblodzonych chodnikach wydawać by się mogło, że jeszcze wczoraj widzieliśmy nas samych w krótkich spodenkach chowających się w cieniu przed prażącymi promieniami Słońca. Dzisiaj z wakacji pozostały zdjęcia, wspomnienia lub stroje kąpielowe. Pisząc to miałem przed sobą kalendarz, a w nim nic innego jak końcówkę stycznia.

Co Ci się kojarzy ze styczniem? Dla mnie to czas próby, czas przemyśleń i zmian. Niedawno wielu z nas robiło sobie postanowienia noworoczne, pytanie : Czy nadal trzymasz się swojego i stawiąc pewnie kroki realizujesz założone cele? Pozostawiam to do indywidualnej odpowiedzi. Tematem przewodnim dzisiejszego wpisu jest Moralna Sinusoida, pozwól, że zadam Ci pytanie: Lubisz matematykę?

Ja osobiście nie specjalnie, ale muszę przyznać, że Galileusz miał dużo racji wypowiadając te słowa:

,,Matematyka jest alfabetem, którym Bóg opisał świat.”

Jakiś czas temu miałem okazję poznać jedno z ciekawszych zagadnień z tego właśnie alfabetu. Czy wiesz, czym jest sinusoida? Jesteśmy na łamach bloga Słowo z obrazka, zatem przedstawię Ci ją właśnie w formie graficznej:

źródło: http://mylittecorner.blog.onet.pl/2013/05/22/sinusoida/

 

Nie czuję się na siłach, aby uważać się za nauczyciela matematyki, więc wyjaśnię Ci tylko kilka rzeczy, które według mnie znajdują swoje odzwierciedlenie w … moralności.

 

Sinusoida – rozbiór na czynniki pierwsze

Tym co warto zauważyć to fakt, że przedstawiona wyżej sinusoida mieście się zawsze w przedziale od -1 do +1. Czy Ty też to zauważyłeś?

Jak widzisz, owa fala sinusoidalna(to fachowa nazwa sinusoidy) systematycznie rośnie i opada, rośnie i opada i tak w kółko.

Moralna sinusoida – wspólne cechy

Pozwól, że wpierw zapytam Cię, czy znasz Filipa z tej opowieści? Filip to chłopak, który starał się o swoją dziewczynę, ale w pewnym momencie, gdy jego starania osiągnęły apogeum to zaczął się staczać, wracać do tego co było.

  • Czy nie wydaje Ci się to znajome?

W otoczeniu, każdego z nas nierzadko włącznie z nami widzimy zachodzące etapowo zmiany w czyimś lub swoim podejściu do życia. Zgadzam się z Tobą, część z nich wynika z naszego rozwoju fizycznego, część z moralnego a część… no właśnie – z naszych zachowań i reakcji jakie towarzyszą Nam każdego dnia lub w sytuacjach nowych, dotychczas nieznanych.

Jak uważasz?

Czy nie wydaje Ci się, że część z Nas po prostu czasem rośnie a czasem wręcz pędzi w dół? Radość z odkrywania świata jest nieopisana. Ale równie bardzo nieopisane jest zagrożenie jakie się z tym wiąże. Czy powinniśmy zatem w ogóle się nie rozwijać i stać w miejscu, które przyjęliśmy za bezpieczne i słuszne dla nas? Absolutnie nie. Jeśli nie jesteś tu pierwszy raz to  wiesz, że jestem osobą, która zawsze stara się znaleźć powód, zmotywować albo po prostu pomóc Tobie jako czytelnikowi zrobić pierwszy lub kolejny krok.

Jak interpretować wyznaczniki sinusoidy?

Jeśli zechcesz spojrzeć na wyżej pokazany obrazek to zobaczysz, że zaznaczona na czerwono funkcja robi coś z harmonią, z układem i porządkiem, stale i niezmiennie wznosi się i zjeżdża w dół.

A jak jest z nami? Czy my jako ludzie, też mamy z góry narzucone, że nasz rozwój będzie dokonywał się tylko w dni nieparzyste na przykład? Jaka rozpiętość(-1 i +1) jest przewidziana dla nas?

Śmiem twierdzić, że nasze decyzje, zachowania i reakcje rysują taką naszą osobistą, prywatną sinusoidę. W swoim życiu i swojej moralności podnosimy się, osiągamy apogeum wydajności a później zwalniamy i lecimy w dół.

Czy Ty też się na tym przyłapujesz?

Dlaczego o tym pisze?

Wydarzenia ostatnich dni pokazały mi bardzo dużo. Pokazały, że to co dla mnie uważane jest za szczyt ambicji dla kogoś jest chlebem powszednim. To naprawdę świetne uczucie móc obracać się w gronie ludzi i materiałów, które są w stanie rozszerzyć nasz światopogląd.

Zwróć proszę uwagę na jeszcze jedną bardzo istotną rzecz, im wyżej stawiasz sobie poprzeczkę w swoich postanowieniach czy celach tym trudniej jest je osiągnąć, tym bardziej rośnie też ryzyko, że upadek, który nastąpi będzie bardziej bolesny. Ale w pewnych sytuacjach takich jak ta warto zaryzykować.

 

Nie odpowiem Ci na pytanie co ile Ty osiągasz apogeum swojej produktywności ale mogę Ci powiedzieć, że to jak go spożytkować zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Mam jednak nadzieję i głęboko wierzę, że dasz radę i obierzesz właściwą ścieżkę rozwoju. Pozostała jeszcze jedna kwestia. Skąd biorą się te różnice, pomiędzy produktywnością i jej poziomem u poszczególnych osób? To proste – wystarczy  przekształcić wykres sinusoidy… Moralna sinusoida, którą Ty sam rysujesz będzie wyglądała tak, jak Ty zechcesz, żeby wyglądała.

  • Maria

    Moralna sinusoida? Niestety nie zgodzę, moim zdaniem rozwój polega na tym, że posuwam się cały czas w górę, ewentualnie jak źle stawiam nogi mogę spaść o kilka szczebli (tylko o kilka bo przecież nauczyłam się już czegoś, to wiedzę wykorzystuję). Rozwijając się nie spadam na poziom „0”.
    Co do historii Filipa to sinusoida moralna pasuje, bo niestety w miłości jest tak, że często im wyżej się szybuje w obłokach marzeń tym boleśniejszy upadek na ziemię i styczność z rzeczywistością. Można też zacytować stare porzekadło „człowiek powinien się uczyć na błędach”, jednak nie uczy…

  • Mario dobrze mówisz w ujęciu rozwoju, iż powinniśmy cały czas piąć się w górę. Ale moralność niestety ma to do siebie, że będąc na szczycie owszem, da się spaść na poziom „0”.