ODWAGA – Prawdziwa siła psychologiczna – Słowo z obrazka #44

Cześć. Przyznaję się, nie było mnie tak długo, że wstyd się przyznać, że jest się blogerem. Odwaga, znasz to słowo na pewno. Ale znasz je tylko z teorii czy sam jesteś odważny(-a)? Czytając dzisiejszy wpis na pewno dowiesz się wielu praktycznych rzeczy, ale muszę Cię zasmucić. Nie jestem trenerem personalnym i nie powiem Ci, gdzie uderzyć, żeby zabolało. Skupimy się na trochę innym rodzaju odwagi. Przynajmniej dzisiaj. Do dzieła!

 

Czym jest odwaga i jakie są jej rodzaje?

Definicji na pewno znajdziesz kilka. Według mnie odwaga to cecha osobowości, którą z reguły raczej się nabywa. Jeśli znasz osoby, które z tą cechą się niemalże urodziły to świetnie, ja osobiście uważam, że tę cechę się nabywa w skutek jakiejś sytuacji albo serii zdarzeń. Tak naprawdę odwaga może być uśpiona w człowieku, co często jesteśmy w stanie zaobserwować.

 

Jesteś inteligentną osobą, skoro to czytasz. Nie da się ukryć, że rodzajów odwagi jest na pewno więcej niż jedna. O ile tę fizyczną każdy z nas zna albo potrafi wskazać tak ja bardziej przykładam uwagę do tej mentalnej.  Odwaga jest w człowieku od początku, ale wydaje mi się, że ujawnia się w różnych momentach życia. Zależy to od kilku czynników i przede wszystkim okoliczności w jakich się aktywuje.

 

Odwagę można podzielić na:

  • Fizyczną
  • Mentalną

To bardzo dobrze widać na tle człowieka, jako istoty, która łączy w sobie duchowość i cielesność. Obydwie natury, które choć są tak różne, to potrafią ze sobą współgrać. Podobnie jest w przypadku cechy, która jest tematem przewodnim dzisiejszego wpisu.

Odwaga fizyczna – cielesne ujęcie tego, czego nie widać.

Chyba nie ma wśród nas osoby, która stwierdziłaby, że nie widziała jak ktoś kozaczy. Nie mylmy proszę tych pojęć, bo są bardzo różne od siebie. Ale nawiązałem do nich specjalnie, żeby pokazać różnicę.  W wielu środowiskach to, że ktoś potrafi z miejsca wstać i uderzyć drugą osobę jest pochwalane i cenione a zarazem traktowane jako akt odwagi.

 

Według mnie dużo większym aktem odwagi fizycznej jest stanąć na polu bitwy przy miażdżącej przewadze wroga. W tym momencie chciałbym oddać hołd wszystkim poległym w obronie Naszej Ojczyzny. Ich poświęcenie i odwaga sprawiły, że możemy dzisiaj żyć w wolnym kraju i  martwić się, że w każdej chwili wróg może przyjść na nasze ziemie.

 

Wracając na chwilę, aktem odwagi nie jest wcale wstać i z miejsca zadać komuś cios. Oczywiście zależy to od sytuacji i okoliczności. Takie zachowanie według mnie jest w 100% uzasadnione, jeśli druga strona po prostu znęca się lub używa przemocy słownej wobec nas lub osoby, która jest dla Nas bardzo ważna i którą kochamy.

 

Odwaga mentalna – umysłowe ujęcie wyjątkowej wartości.

Nie wspominałem wcześniej o tym, ale według mnie jakakolwiek odwaga dobrze rozumiana od razu podnosi wartość człowieka, jego statutu czy hierarchii wartości. Choć wydaje się to proste i banalne to nie na darmo ktoś kiedyś powiedział:

,,Czasem słowa bolą bardziej niż czyny”

Tak samo jest z odwagą według mnie. Dużo ciężej jest się nią wykazać w sposób niewidoczny dla oczu. Ten fakt wynika z tego, że ja pisząc tego bloga do znudzenia powtarzam, że każdy z nas ma swoją hierarchię wartości. To właśnie od tego jakimi zasadami w życiu się kierujemy, co akceptujemy, co tolerujemy a co odrzucamy decyduje, czy zdobędziemy się na odwagę aby coś zrobić.

 

Choć odwagę mentalną przedstawiam jako drugą to tak naprawdę od niej zależy odwaga fizyczna. Według mnie wszystko co podejmujemy i robimy zaczyna się w naszej głowie. W mózgu, który odpowiada za wszelkie decyzje. Również te, które oznaczają odwagę albo wycofanie się.

Przykład z życia wzięty

Każdy z nas ma rodziców, albo miał. Sytuacje są różne. Nie wnikam w to. Niejednokrotnie jednak sytuacje w rodzinach wcale nie są tak kolorowe jak może przedstawić to zdjęcie powyżej. Po prostu, różnie w życiu bywa a rozpętać w domu czy z przyjacielem wojnę nie jest wcale trudne. Takie sytuacje idealnie obrazują naszą odwagę.  Jako pierwsza rzecz, należy pamiętać, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Należy podjąć serię starań, aby więcej się już nie wylało.

 

A zatem gdy w domu się nie układa, aby relacje z kimś nie wychodzą to najgorszą rzeczą jest:

  • milczenie
  • brak działań
  • ząb za ząb
  • udawanie, że nic się nie stało
  • ignorancja wobec działań drugiej osoby

 

Niedawno miałem okazję posłuchać historii dwóch wyjątkowych osób. Pierwsza z nich tak naprawdę jest według mnie bardzo mądra i niespotykanie wartościowa, ale jej relacje z rodzicem nie są najlepsze. To przykre, bo pierwsza szkoła do jakiej chodzimy czyli nasz dom, nasza rodzina i nasi rodzice nie okazała się być azylem, ale prawdziwą szkołą przetrwania fizycznego i psychicznego.

 

Druga osoba to kobieta, która część swojego życia przecierpiała przez ukochaną osobę raniona na co dzień słowami i gestami. Jest mi jej po prostu szkoda. Przykro mi, że tak się stało. Łączę się w bólu i mam nadzieję, że poradzisz sobie w swoich dalszych wojażach. W każdym razie – nie poddawaj się.

 

Te dwie osoby łączy jedna bardzo ważna kwestia, o której już dzisiaj wspomniałem. Aktywacja odwagi, którą każdy z nas nosi w swoim sercu.  Obydwa przypadki dotyczą osób, które cierpiały i nadal cierpią, ale podjęły konkretne działania, żeby swoje cierpienie przekłuć w szczęście.

 

Dlaczego do tego nawiązałem?

Wydawać by się mogło, spoko – podał jakieś przykład ale bez wskazania na osoby. Tak naprawdę moim celem nie było opowiedzieć Ci, że niedawno spotkałem się z krzywdami innych osób. Moim celem było pokazać Ci, że hej, żeby być odważnym wcale nie trzeba mieć nie wiem jakiej sylwetki.

 

Żeby być odważnym musisz po prostu z serca tego pragnąć. Musisz chcieć, widzieć w tym szansę na zmianę i zdecydować się- Tak, tym razem wykażę się odwagą. Tak zupełnie na koniec.

 

Pamiętaj, że nie liczy się to czy wygrasz czy przegrasz. Liczy się to, czy podejmiesz walkę, czy nie.

  • Anna Krupa

    Według mnie życie to szansa, nie pozwalajmy, by kolejne dni nam wyciekały przez palce. Dlatego wykorzystujmy je jak najlepiej. Z szacunku dla siebie samego powinniśmy żyć świadomie i nie pozwalać, by kontrolę przejął przypadek albo nasze otoczenie, nasza rodzina.

  • Maria

    Jestem zaskoczona dojrzałością tego wpisu. Tak naprawdę życie to nieustanna walka, raz przyjemna, raz trudna. Jednak pięknie jest żyć 🙂

  • Mamnatooko.pl.

    Ciekawie piszesz. Wszystko to się wie lub gdzieś trzyma w podświadomości. Dobrze, ze o tym piszesz i przypominasz. Bądźmy odważni 🙂

  • A ja nie wiem, czy stawanie przeciw „miażdżącej przewadze wroga” to na pewno odwaga… Ja wiem, wtedy w grę wchodzą dodatkowe czynniki jak honor czy wiara w to, za co walczymy. Mimo to, według mnie jednak podejmowanie walki, gdy nie mamy szans na wygraną to chyba głupota, przynajmniej w jakiejś części…

  • Podpisuję się pod tym. Czasami odwagę mylimy z głupotą, co nie zmienia faktu, że wiele sytuacji, które takimi określamy z perspektywy czasu można było rozwiązać w o wiele lepszy sposób.

  • U mnie o odwadze fizycznej nie można mówić, wręcz przeciwnie. Jestem tchórzem i zdaję sobie z tego sprawę 😀 Ale mentalnie jest zdecydowanie lepiej 🙂