Upadek, porażka czy zwycięstwo ? – Majówka 9/10 #30

Upadek – to chyba odpowiednie słowo jakie będzie opisywało to, co stało się wczoraj. Dlatego też, tytułem wstępu chciałbym, abyście na moim błędzie się czegoś dowiedzieli.

Upadek – porażka czy zwycięstwo ?

Nie ulega wątpliwości, każdy z Nas raz na kilka dni upada. W czasach, gdzie roboty potrafią za nas sprzątać, a za pomocą telefonu można sprawdzić pogodę na drugim krańcu globu upadki stały się normą. No dobrze, ale jak wiecie to co niepodzielne ja uwielbiam rozbić na jeszcze mniejsze części. Dlatego też wysnułem taką oto teorię:

Upadki możemy podzielić na pozytywne i negatywne, w zależności od wywołanych przez nie efektów.

Jeśli ktoś kiedyś już to powiedział, to proszę mnie poprawić. Ale zatrzymajmy się chwilę nad znaczeniem tego co widnieje linijkę wyżej.

Każda czynność, fakt czy chociażby słowo to pewne ogniwo w łańcuchu. Wyobraźmy sobie taką sytuację:
W drzwiach stoi mężczyzna, którego obecność ewidentnie utrudnia wchodzenie i wychodzenie z budynku. W sytuacji A, osoba wchodząca powie przepraszam. Wywoła to reakcję mężczyzny i ten najprawdopodobniej ustąpi. Podobnie sytuacja ma się w przypadku B. Tutaj osoba również będzie próbowała wejść do budynku, ale nie powie przepraszam. Spowoduje to reakcję – mężczyzna najprawdopodobniej albo to zignoruje albo doda jakiś zgryźliwy komentarz.

Teoretycznie obydwie sytuacje nie miałyby miejsca, gdyby nie tarasujący drogę mężczyzna. Spytasz – Po co on tam stał ? Odpowiem Ci – Nie wiem. To sytuacja czysto teoretyczna, którą opisałem żeby przekonać Cię do mojej teorii.

W obydwu przypadkach celem osoby było jedna rzecz – dostać się do budynku.

Podobnie jest w przypadku upadków.

Zdarzają się, i to jest normalne. Ale jak wcześniej wspomniałem, możemy je podzielić na pozytywne, i negatywne. Jeśli czytałeś albo oglądałeś lub chociaż próbowałeś zrozumieć motywację, jej techniki czy choćby znaczenie, to na pewno spotkałeś się z takim stwierdzeniem:

Nigdy się nie poddawaj

Nawet u mnie na blogu coś takiego można znaleźć. Ale wróćmy do sedna sprawy. Zobacz, wczoraj wstawiłem zdjęcie mojej nowej zabawki, które jak na mój fanpejdż zrobiło furrorę. Zapowiedziałem w nim, że wieczorem będzie kolejna dawka życiowych mądrości. Tak się nie stało, no cóż. Możesz nazwać mnie kłamcą i oszustem, ale zastanów się – Po co ?

Tym że mnie tak nazwiesz wywołasz jakąś reakcję, tym że mnie takim nie nazwiesz też wywołasz jakaś reakcję. Często można się spotkać ze stwierdzeniem, że warto myśleć z pewnym wyprzedzeniem. Mi ta myśl, ideologia czy jak byś tego nie nazwał została zakorzeniona w rodzinnym domu. I z perspektywy czasu – bardzo jestem wdzięcznym moim rodzicom że z taką myślą mnie wychowali.

Teraz sobie możesz pomyśleć – halo halo, czyli ten cały upadek, to że nie wrzuciłeś posta – to jest wszystko zaplanowane ?

Też chciałbym w to wierzyć. 

Upadków zwykle się nie planuje – i tak było w moim przypadku, ale czegoś mnie on nauczył. To prawda – czułem się źle z samym sobą, bo założyłem, że przez te 10 dni dam Wam jakąś wartość. Udało się można powiedzieć w 80%-ach, a to mniej niż 100. Zawsze staram się oczekiwać od siebie trochę więcej niż 100, choć nie zawsze jestem w stanie tę setkę osiągnąć.

Czy upadek mnie czegoś nauczył ?

Jestem przekonany, że mogę go zaliczyć do pozytywnych. Sam pewnie jak obserwujesz otoczenie to czasem widzisz czyjeś upadki. I niestety, ale nie rzadko zdarza się tak, że ludzie upadają i już się nie podnoszą. To bardzo przykre, bo upadki w wyniku tego, że coś robili. Samo to, że czymś się zajmujesz, coś w sobie rozwijasz to dopiero połowa sukcesu. Przykro mi, ale to była ta łatwiejsza połowa. O tej drugiej możemy mówić jako istnym piekle na ziemi, bo im bardziej idziesz do przodu tym więcej przeciwności spotykasz. Pamiętaj jednak, że na końcu czeka na Ciebie nagroda – która wynagrodzi Ci wszystkie poniesione koszta. Nie chciałem tego pisać, ale muszę – być może przyjdzie taki czas że Ci, którzy Cię z wszech miar wspierali staną się największymi dusicielami tej chęci do bycia kimś więcej. Ale jak wiesz, zdanie które kończy wpis powinno być jakąś radą, drogowskazem czy jak tego nie określisz – mam nadzieję że jako właśnie takie je postrzeżesz.

Jeśli miałeś siłę by iść, gdy miałeś moment zwątpienia by upaść, tak teraz znajdź w sobie tę siłę – by się podnieść i iść dalej.